Menu Zamknij

Obsługiwana stacja wzmacniakowa “ROKADA 2”

Nie, nie, nie! To nie jest ta Rokada w Centralnej Polsce, którą zwiedzili już chyba wszyscy włącznie z Urbex History. Ta Rokada jest znacznie mniej znana i co za tym idzie w znacznie lepszym stanie.
Po środku lasu, z dala od cywilizacji można znaleźć tajemniczy ogrodzony płotem obiekt, o trudnym do określenia przeznaczeniu.
No, ale chwila przecież nie każdy wie co to jest ta Rokada. Więc może słów kilka.
Rokada to kryptonim tajnego systemu łączności w okresie Zimnej Wojny istniejącej w całej Polsce (PRL).
Generalnie Rokada była główną siecią kablowa łącząca wszystkie najważniejsze punkty na mapie Polski. To za pośrednictwem tej sieci możliwa była komunikacja kablowa choćby z Moskwą i Berlinem. Łączyła także jednostki wojskowe, sztaby i inne strategiczne obiekty.
Warto wspomnieć, że to właśnie łączność kablowa była najważniejsza. Łączność radiowa KF wraz z łącznością mikrofalową (troposferyczną np. system BARS) stanowiła dopełnienie systemu. Priorytetem zawsze był kabel. Usytuowanie tej konkretnej Rokady w pobliżu bardzo istotnych obiektów może świadczyć o niezwykłej wadze i priorytecie tego miejsca na mapie łączności krajów Układu Warszawskiego.
Ale co znajduje się w tej Rokadzie i jaka była jego rola? Budynek ten jak i inne to tzw. stacje wzmacniakowe owej sieci. Jak sama nazwa wskazuje służą do wzmacniania sygnału telefonicznego. Odbierają sygnał, wzmacniają go i przesyłają dalej.
Obiektów takich jak ten było w Polsce kilka – prawdopodobnie 3 identyczne. Te 3 Rokady były wyjątkowe bo oprócz zapewnienia łączności z pozostałymi obiektami miały za zadanie, także kolportaż rozmów z wnętrza samego obiektu. Służyła do tego sala teletransmisyjna, w której pracownicy mogli prowadzić również rozmowy na spore odległości.
Budynek nie jest jakoś wybitnie „pancerny”. Na pewno nie można o nim powiedzieć „przeciwatomowy”. Nawet nie ma tam w pełni podziemnego schronu. Są to jakby niezbyt wzmocnione piwnice budynku.
Z pewnością ta Rokada jest gazoszczelna. Ma w pełni zachowaną filtro-wentylatornię co jest raczej ewenementem wśród opuszczonych schronów.
Jeśli chodzi o zasilanie obiektu to oprócz standardowego zasilania „z sieci miejskiej” ma, a właściwie miał agregatownie z dieslowskimi silnikami napędzającymi prądnice. Niestety pomieszczenie z agregatem zostało opróżnione. To chyba jedyny istotny element, którego brakuje w tej Rokadzie. Co ciekawe obiekt ten jest nadal zasilany. Myślę że gdyby ktoś odważył się przestawić odpowiednią dźwignię w rozdzielni to prąd mógłby popłynąć w całym budynku.
Jak przystało na samowystarczalny obiekt była tu także akumulatornia do awaryjnego podtrzymania zasilania.
We wnętrzach piwnic możemy znaleźć również kotłownie ze zmodernizowanymi piecami. To znak, że obiekt ten działał jeszcze całkiem „niedawno”. Jest tu także infrastruktura do uzdatniania wody.

Na jednym ze zdjęć znajduje się urządzenie, które służyło do kontroli ciągłości kabla. Było to dość ciekawe rozwiązanie. Kabel był utrzymywany pod ciśnieniem. Każda zmiana ciśnienia czyli utrata ciągłości kabla była odzwierciedlona na urządzeniu i sygnalizowana była alarmem.

Jest to nie lada gratka dla fanów łączności czy ogólnie miłośników obiektów ochronnych Zimnej Wojny.

Jeżeli interesuje Was tematyka związaną z łącznością, a zwłaszcza z Rokadą zapraszaym do odwiedzenia strony: https://www.facebook.com/rokadaPRL/

« z 2 »

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Witryna jest chroniona przez reCAPTCHA i Google Politykę Prywatności oraz obowiązują Warunki Korzystania z Usługi.

1 314 odsłon